Początki i rozwój akademii rekrutacji IT – Część 2

4 min
Dariusz Brzoska

…37% (zatrudnienie per Rekruter/miesięcznie) wzrostu Q2 do Q1 w roku 2017…jak to mówią, trochę szczęścia i wrodzonego uroku osobistego…kogo ja oszukuje, ciężka praca i trochę szczęścia to były czynniki, które pozwoliły nam wejść w 2018 rok z dużym kredytem zaufania zarówno dla naszych umiejętności jak i tego, co i jak chcemy zmieniać.

Skład osobowy, ilościowo prawie niezmienny, ale osobowo trochę się pozmieniało. Nie wszyscy chcieli nadal kontynuować współpracę. Kilka osób swoje decyzje podjęło jeszcze przed moim przyjściem, kilku pewnie nie do końca podobały się wszystkie zmiany i wybrały inną drogę zawodową. Każdej z nich mocno kibicuje i z częścią z nich nadal mam kontakt!

Temat odejść i samej rotacji jest ciekawym tematem jeśli chodzi o firmę, ale trzymać się będę samego Działu HR. Zastałem współczynnik około 30-40% rotacji w HR. Było to spowodowane kilkoma czynnikami, sami na pewno wiecie jak wiele rzeczy wpływa na wasze zadowolenie w pracy. My wtedy  wchodziliśmy, a właściwie byliśmy już jedną nogą w okresie dynamicznego rozwoju na rynku rekrutacji IT. Rynku, na którym pojawiały się nowe możliwości, a konkurencja prześcigała się w kuszących ofertach.  Dlatego tak ważne było dla mnie, żeby poznać wszystkich i dać każdemu możliwość poznania wizji, samych zmian oraz dać możliwość uczestniczenia w tym wszystkim. W końcu sami dla siebie budowaliśmy warunki pracy.

Z perspektywy czasu, wydaje mi się ze dla mnie tamten właśnie moment, przełom 2017/2018 roku, był najtrudniejszy. Wyobraźcie sobie, że przychodzicie do mocno niepoukładanego Działu i widzicie, jak wiele osób jest już zmęczonym zaistniałym stanem rzeczy. Było kilka osób przede mną na podobnych stanowiskach, każda z nich coś obiecywała, każda coś innego i nagle okazuje się że jestem kolejną osobą, która to robi na przestrzeni około roku czasu. Ciężko zyskać zaufanie w takiej sytuacji.

Trzeba było działać. Zawsze we wszystkie zmiany/decyzje, od samego początku starałem się angażować zespół. Tak jak wspomniałem wcześniej, wspólnie budujemy sobie warunki pracy. Ostateczna decyzyjność jest po mojej stronie, ale nigdy nie były to autokratyczne działania.

W międzyczasie zaczął powstawać szkielet struktury, poszczególne osoby dostają swoje cele na awanse, struktura z płaskiej zaczynała się robić bardziej zaawansowana. Kolejne 2 osoby dostały możliwość budowania swoich zespołów. Zespoły w tamtych czasach liczyły TL + 2 osoby, więc na naszych oczach zaczynało się to wszystko dopiero zarysowywać. Z jednej strony pokazywało nam to, ze można, z drugiej zaś wiele było „operacji na otwartym sercu” z różnym skutkiem, ale jak mówią „nie myli się ten, kto nic nie robi”.

Zrodziło się większe wzajemne zaufanie do tego co wspólne robimy. Widać to było w nastrojach, widać to było również w wynikach. Jak powszechnie wiadomo, dobre wyniki rodzą dobrą atmosferę.

Jak w tym wszystkim wyglądały wyniki w 2018 roku? Kolejny wzrost, już może nie taki spektakularny, ale rok do roku 20% (zatrudnienie per Rekruter/miesięcznie) wzrostu. Nie było tak źle. Co za tym idzie, oczywiście wzrost całej organizacji.
Rok kończyliśmy z 17 osobami na pokładzie. Zaczęliśmy rosnąć.